28 maja 2012

Zgubiłam gdzieś wolny czas. Miałam dzisiaj zrobić sobie maskę na włosy, maseczkę na twarz i pomalować paznokcie i co? Zasnęłam! Byłam zmęczona więc położyłam się (na chwilę) i razem z Majką zasnęłam.Powiem Wam jednak, że lubię jak ta mała ślicznotka wtuli się we mnie i razem zasypiamy.



21 maja 2012

Zakupy

Często ostatnio czuję się kiepsko - mam na myśli złe samopoczucie, ogólne  przygnębienie. Ciągle tylko praca, dom, praca, dom i tak w kółko... Nie mam czasu dla siebie, dla Bartka czy nawet żeby posprzątać w domu. Często mam ochotę spakować walizkę i gdzieś pojechać z moim ukochanym. Sama widzę, że troszkę oddaliliśmy się od siebie. Jestem już przytłoczona przez to wszystko...

Wiecie co często poprawia mi humor? Zakupy. Wiem wiem, nie jestem oryginalną kobietą. Ostatnio kilka nowości trafiło do mojej kosmetyczki. Ale co ważniejsze? Kupiłam peeling antycellulitowy i balsam do ciała ujędrniający! 
Tak, ja - leń do potęgi entej w sprawie wszystkich balsamów, peelingów itp. wzięłam się za siebie i codziennie balsamuję moje ciało! :D

Kolastyna - Ujędrniający balsam do ciała
Eveline - Maskara wydłużająco-podkręcająca
My Lovely - eyeliner czarny
Barwa - krem matująco-antybakteryjny Siarkowa Moc
Eveline - Baza silikonowa pod makijaż
Eveline - puder matująco-wygładzający
Infinity - pędzel do pudru
Essence - pędzel do cieni
Catrice - róż do policzków
Kobo - konturówka do ust
Ingrid - puder rozjaśniający w kuleczkach
Rimmel - dwie pomadki
Vipera - lakier neonowy róż
Revlon - podkład ColorStay
Perfecta - peeling cukrowy


Miałyście któryś z tych kosmetyków? Ja z niektórych jestem bardzo zadowolona, bo zdążyłam już je troszkę przetestować. Na pewno niedługo pojawi się kilka recenzji :)


UWAGA! SPRZEDAM!  UWAGA! SPRZEDAM!  UWAGA! SPRZEDAM!  UWAGA! SPRZEDAM!  

Gitarę klasyczną Rosario stan idealny!
Nokię 6500 slide!
Motorolę RAZR2!

Tanio! Gdyby ktoś był chętny piszcie na maila annablog.blogspot@gmail.com

19 maja 2012

Sobota

Wstaliśmy dzisiaj o 10. A to tylko dlatego, że Majka przyszła pod nasze drzwi i zaczęła miauczeć. Obudziła się i nudziła, więc stwierdziła, że warto obudzić i nas :) Skończyło się na tym, że leżała z nami do 11. A teraz? Sprzątanie całego mieszkania. Sypialnia i łazienka z głowy, jeszcze salon i kuchnia i usiądziemy przy piwku oglądając telewizję. 

A dzisiaj chciałam pokazać jak wyglądałam w jeden z poprzednich chłodnych dni. Bez ciepłego swetra oversize by się nie obyło! Dzisiaj na szczęście już jest o niebo lepiej! Ciepło i słonecznie! I niech już tak zostanie! :)







Spodnie - Tally Weijl | Sweter - sh/diy | top - no name | buty - luuluu.pl

17 maja 2012

Małe przemyślenia i kilka zdjęć

Odkąd pracuję i mam częsty kontakt z różnymi ludźmi zastanawiam się co się dzieje. Może to ja jestem nie na czasie i mam dlatego problem ze zrozumieniem innych, albo ludzie są aż tak odjechani od rzeczywistości. Ostatnio przyszła do mnie klientka prosząc abym jej pokazała sztuczne rzęsy z kryształkami. Z kryształkami były jedne, które tworzą dość teatralny efekt, gdyż są bardzo gęste. Klientka stwierdziła, że to na komunię i tylko na raz. Pomyślałam, że w sumie to normalne, że chce wyglądać ładnie na komunii własnej córki. Okazało się jednak, że rzęsy są dla dziecka, a jak się dowiedziałam zamiast wianuszka, które przeważnie mają dziewczynki, ona będzie miała mały diademik. Druga sytuacja - matka z synem na oko 3-letnim. Syn niegrzeczny i nie może stanąć chwilę w miejscu. A co robi matka? Na cały sklep zaczyna się na niego drzeć, przeklinać do niego, ogólnie z jej ust padają słowa, którymi mógłby się poszczycić zdenerwowany koksu. Oczywiście o kupowaniu tuszu do rzęs dla dziesięciolatki czy cienia do powiek dla pięciolatki nie wspominam, bo to jest na porządku dziennym.No cóż, albo to ja nie rozumiem świata, albo to wszystko zmierza w złym kierunku.

_______________

Pogoda ostatnio się popsuła, ja jednak chciałam pokazać kilka zdjęć ze wspaniałych ciepłych dni weekendu majowego kiedy to odwiedziłam rodziców. Mam nadzieję, że w ten weekend będzie równie pięknie bo mam pierwszy raz wolne od ponad miesiąca.







12 maja 2012

Kocia mama

Te dziewczyny, które zaglądają na mojego facebooka już wiedzą o czym mówię. Od dawna marzyłam o jeszcze jednym członku rodziny. Z racji tego, że na psa nie możemy sobie pozwolić mieszkając w bloku i mając tak mało czasu oraz na to, że wszelkiego rodzaju króliki i świnki morskie odpadły na samym początku postanowiliśmy kupić kotka. Chcę Wam więc dzisiaj oficjalnie przedstawić Majkę. Małą kotkę brytyjską, która od środy jest naszą ukochaną pupilką. Mój Bartek po prostu oszalał na jej punkcie! Jest w niej zakochany i to z wzajemnością. Nawet teraz mała skacze i zaczepia go, żeby tylko się z nią pobawił. Coś czuję, że będzie się często teraz pojawiać na moim blogu!



Przypominam o ROZDANIU!